Seria apologetyczna. Część 1: Terminologia.

Nowy temat dobrze będzie zacząć od porządnej analizy kilku ważnych pojęć. Pozwoli to ustalić sposób użycia określonych słów – tych, które prawdopodobnie przydadzą się w przyszłości – a tym samym uniknąć nieporozumień. Wpis ten ma formę listy prostych stwierdzeń mających służyć temu celowi, stwierdzeń, w których deklaruję lub uzasadniam pewne oczywiste dla mnie fakty. Na końcu rozważam prostą konsekwencję, ku której nas one prowadzą.

1. 1. Ludzie mają przekonania.
Mowa o stwierdzeniach rodzaju „Uważam, że X”. Przekonania mają na celu możliwie dokładne odzwierciedlenie pewnych prawd o świecie.
1. 2. Przekonania mogą być prawdziwe lub nie.
Jeśli Twoje przekonanie stoi w sprzeczności z prawdą o świecie, to jest ono fałszywe. Sorry, bro xD.
1. 3. Przekonania mogą być dobrze uzasadnione lub nie.
Będę zamiennie używał terminów uzasadnione, dobrze uzasadnione i racjonalne. Nie mówię tutaj oczywiście o przekonaniach racjonalistycznych (takich, które są z definicji przeciwne pewnym światopoglądom) ani o racjonalizmie jako przeciwieństwie empiryzmu. Jako racjonalność rozumiem raczej antytezę ignorancji; przekonanie racjonalne jest zazwyczaj poparte dowodami lub argumentami, które przybliżają nas do prawdy. A więc, ściśle mówiąc, poprzez przekonania dobrze uzasadnione rozumiem takie, które są poparte metodą racjonalną, to znaczy taką, która (z definicji) maksymalizuje szansę uzyskania prawdziwych przekonań i minimalizuje prawdopodobieństwo uzyskania błędnych przekonań.

2. 1. Ludzie zawsze są przekonani, że ich własne przekonanie jest prawdziwe.
Mam nadzieję, że to oczywiste. (Zobacz jednak punkt 2.4)
2. 2. Ludzie zawsze są przekonani, że ich własne przekonanie jest racjonalne.
Ten punkt może się początkowo wydać nieco kontrowersyjny. Czyż niektórzy nie odrzucają racjonalności z pełną świadomością, aby zamiast niej kierować się irracjonalną częścią umysłu, na przykład emocjami? Czy nie mógłby ktoś powiedzieć „X jest racjonalne, ale ze względu na swoje przeczucie jestem przekonany, że Y”? Jednak pamiętajmy o naszej definicji. Racjonalność jest, według niej, niczym innym jak drogą do prawdy, optymalnym narzędziem uzyskiwania prawdziwych przekonań. Ponieważ niemożliwe jest wierzyć w prawdziwość tezy jednocześnie wierząc, że droga do prawdy prowadzi gdzie indziej (czyż to nie brzmi cudownie?), widzimy, że każdy – z logicznej konieczności – wierzy w racjonalność własnego przekonania. Przy czym niektórzy mogą uznawać przeczucia lub emocje jako racjonalną podstawę i dobre uzasadnienie swoich poglądów, inni zaś będą pod tym względem bardziej sceptyczni; do jakiego stopnia powinniśmy polegać na przeczuciu, niech pozostanie na razie kwestią otwartą.
2. 3. Ludzie mogą wątpić w swoje przekonanie.
To znaczy: mogą wcale nie być absolutnie pewni swojego przekonania.
2. 4. Ludzie mogą być przekonani, że nie wszystkie ich przekonania są prawdziwe.
Dążymy do uzyskania przekonań prawdziwych. Jednak jest skrajnie mało prawdopodobne, abyśmy uczynili to absolutnie bezbłędnie – dlatego mądry człowiek ma świadomość, że wiele z jego przekonań jest błędnych, nie wiedząc jednak o tym, które to przekonania. Innymi słowy, taki człowiek przyznaje: „nie jestem nieomylny”.

3. 1. Nawet dobrze uzasadnione (racjonalne) przekonanie może być nieprawdziwe, a nieracjonalne może się okazać prawdziwe.
Racjonalność jedynie maksymalizuje szanse sukcesu, ale go nie gwarantuje. Między innymi dlatego, że nasza informacja jest zazwyczaj niepełna.
3. 2. Jeśli dwoje lub więcej ludzi ma wzajemnie sprzeczne przekonania, wszystkie z nich mogą być mimo wszystko racjonalne.
Mogą oni bowiem dysponować inną informacją. Informacja dostępna dla jednej osoby może być nieosiągalna dla innej, i to z powodów niezawinionych.

4. Jako przekonanie o błędności czyjegoś sądu rozumiemy następującą sytuację: A uważa, że X, a także że B twierdzi, że nie-X. Wtedy mówimy, że A uważa, że B jest w błędzie odnośnie X.
Diagram
5. Wiedza jest to prawdziwe, dobrze uzasadnione przekonanie.
Odwołam się do tripartite analysis [1, 2]. Kontrprzykłady Gettiera zignoruję jako wyjątkowo marginalne, mało istotne, traktując wszakże powyższe sformułowanie jako przybliżone znaczenie słowa wiedza.

Jakie jest przykładowe zastosowanie przytoczonej analizy?

Od przyjaciół często słyszałem, że „gdyby wiara [chrześcijańska] była lub mogła być poparta logicznymi argumentami, nie byłaby wiarą” lub „jestem przekonana, że Bóg istnieje, ponieważ w to wierzę, nie dlatego, że mam jakieś uzasadnienie”.

Obecny tu błąd pojęciowy jest dla mnie dosyć oczywisty. Wyjaśniłem już korzystając z samego znaczenia słów, że każdy wierzy w racjonalność swojego przekonania. Ponieważ wiara religijna jest pewnym szczególnym systemem przekonań, każdy wierzący wierzy w racjonalność wiary. Spieszę natomiast z wyjaśnieniem, że taka konkluzja sama w sobie nie wyklucza sformułowań w rodzaju „moja wiara jest uzasadniona prywatnie [np. na podstawie intuicji] i nie mogę się podzielić z nikim tym uzasadnieniem.”

O czym będzie następny wpis z serii?

W następnym wpisie rozważę tzw. zdania Moore’a, które mogą mieć pewne znaczenie dla mojego wywodu.

Reklamy

2 thoughts on “Seria apologetyczna. Część 1: Terminologia.

  1. Nie wiem czy w jakiś sposób natchnąłem Cię do takiego a nie innego tematu tego wpisu, w każdym razie bardzo dobrze, że od tego zacząłeś, w późniejszych rozważaniach będzie to przydatne 🙂 powodzenia!

    Polubienie

  2. Odpowiadając samemu sobie na szybko, czytając poprzedni wpis teraz widzę, że sam chciałeś zacząć od definicji, a ja chciałem to sobie przypisać. Cytując: „sorry bro xd”

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s